MichaiĆ 06/09/2010
- Dokąd wy w końcu lecicie? - jakiś czas temu zapytała nas mama - Do Biszkeku – odparliśmy i widząc jej zamyślenie Kuba dodał, że to stolica Kirgistanu. - Nie kojarzę takiego miasta – odpowiedziała - A Frunze coś ci mówi? – zapytaliśmy - Frunze to tak! - przytaknęła zadowolona Michaił Wasiljewicz Frunze (Михаи́л Васи́льевич Фру́нзе) urodził się w Biszkeku (wtedy miasto nazywało się Piszpek) w 1885 roku. Jego ojciec z pochodzenia Mołdawianin był lekarzem. Michaił kształcił się w Moskwie. Był aktywnym działaczem ruchy rewolucyjnego. Za udział w Rewolucji 1905 roku został skazany na karę śmierci, ale wyroku nie wykonano. Zamieniono go na ciężkie roboty. Ucieczka z zesłania w 1916 roku pozwoliła mu aktywnie włączyć się w przygotowania do Rewolucji 1917 roku. Został dowódcą robotniczych sił rewolucyjnych w Moskwie. Podczas wojny domowej w Rosji (1917-1923) jego oddziały pokonały adm. Kołczaka na Syberii i gen. Wrangla na Krymie. To on zastąpił Trockiego na stanowisku komisarza ds. wojny i wtedy też wprowadził obowiązkową służbę wojskową podczas pokoju. Po śmierci Lenina Michaił Frunze uległ kilku niewytłumaczalnym wypadkom, z których jednak wyszedł cało. W 1925 roku poddał się operacji żołądka. Do żony pisał wcześniej, że czuje się świetnie, ale jak sam twierdził, partyjni towarzysze przekonywali go, iż jest ona niezbędna. Operacji nie przeżył, a jako oficjalną przyczynę śmierci podano zatrucie chloroformem. Mówi się, iż padł ofiarą obsesyjnej walki o sukcesję po Leninie, którą prowadził Józef Stalin. Wersję tę uwiarygadnia również fakt, iż w 1934 roku wszyscy czterej lekarze, którzy przeprowadzali operację zmarli. W rok po jego śmierci (1926) miasto, w którym się urodził przemianowano z Piszpek na Frunze. Nazwa ta funkcjonowała do 1991 roku, kiedy to Kirgistan ogłosił niepodległość. W Biszkeku ciągle żywo obecna jest postać Michaiła – bohatera, przywódcy, ale też i ofiary. Poza ulicą jego imienia, jest też pomnik. Muzeum, które w całości poświęcone jest jego osobie. To duży dwupiętrowy gmach będący betonową bryłą z fasadą udekorowaną socrealistyczną płaskorzeźbą. Na parterze wewnątrz muzeum mieści się dom, w którym podobno Michaił miał się urodzić. Jest jednak wielce prawdopodobne, że to tylko typ zabudowania, w jakim mieszkał, a nie ten, w którym faktycznie żył. Nie da się tego jednak zweryfikować. Dużo tu bowiem niedomówień i niedopowiedzeń. Pierwsze i drugie piętro zajmuje ekspozycja zakurzonych dokumentów, zdjęć i eksponatów dotyczących życia i pracy Frunze. Bohater w roli żołnierza, ale też ojca i przyjaciela. Na jednym z obrazów przedstawiony wraz z Leninem - patrzą z nadzieją na mapę Eurazji, a promienie wschodzącego słońca oświetlają ich twarze. Zdaje się, że w muzeum nic się nie zmieniło od chwili jego otwarcia. Niszczejące eksponaty pokryte są grubą warstwą kurzu. Nie ma tu nowoczesnych zabezpieczeń ani odpowiedniej temperatury do przechowywania muzealnych zbiorów. Kiedy do budynku wchodzą zainteresowani obejrzeniem wystawy, pani szatniarka zwyczajnie wchodzi wraz z turystami na piętro, zdejmuje ciężką kłódkę z drzwi i pozwala wejść do środka. Bilet wstępu kosztuje zaledwie 50 som, a wrażenia jak z podróży w czasie. Sama wystawa jest dość interesująca, choć dla tych którzy nie mówią po rosyjsku, niestety w większości niezrozumiała. |


RSS Feed